środa, 10 lutego 2010

nie wiem

umieram. chcę jutro zjeść paczkę chipsów, pączka i dobry obiad. chcę, bardzo. usprawiedliwiam się ,że to antybiotyk ale równocześnie boję sie ,że już w piatek nie będę w stanie się opanować. boję sie!

ustawiam sobie plan. muszę się go trzymać:

- czwartek
jem normalnie

- piątek
max 600 kcal

- sobota
max 500 kcal

- niedziela
max 500 kcal

od 15.02 KEFIROWA (btw. kupić dużo zwykłych kefirów)

denerwuje mnie ,że nie mogę chodzić na treningi! w sobotę chcę już wsiąść!


Dziewczyny, dziękuję Wam ,że jesteście! Naprawdę :*!!!!

3 komentarze:

  1. Ej, nie umieraj :)
    Plan dobry, oby tylko dało radę go wykonać.
    Ej, pamiętaj tylko, że nawet przy picu kefirów trzeba liczyć kalorie!:*
    Grace

    OdpowiedzUsuń
  2. Hahah też tak uważam :)
    Grace

    OdpowiedzUsuń
  3. Mi też chciało się jeść jak miałam anginę ;) Z tego co pamiętam to jak już mnie rozłożyło, jak już zawaliłam przez to egzamin na prawko w grudniu, jak już byłam chora tak, że ledwo chodziłam.. to było wszystko jedno, jadłam, a jedyną aktywnością fizyczną było turlanie się z boku na bok w łóżku.
    A potem były święta.
    A potem wyzdrowiałam. No i uświadomiłam sobie, że ooooooj, będzie ciężko wrócić do stanu sprzed choróbska ;)

    Pamiętaj o jednym - skoro bierzesz antybiotyk nie przemęczaj się. Im szybciej wyzdrowiejesz tym lepiej, dbaj o siebie ;*

    OdpowiedzUsuń