umieram. chcę jutro zjeść paczkę chipsów, pączka i dobry obiad. chcę, bardzo. usprawiedliwiam się ,że to antybiotyk ale równocześnie boję sie ,że już w piatek nie będę w stanie się opanować. boję sie!
ustawiam sobie plan. muszę się go trzymać:
- czwartek
jem normalnie
- piątek
max 600 kcal
- sobota
max 500 kcal
- niedziela
max 500 kcal
od 15.02 KEFIROWA (btw. kupić dużo zwykłych kefirów)
denerwuje mnie ,że nie mogę chodzić na treningi! w sobotę chcę już wsiąść!
Dziewczyny, dziękuję Wam ,że jesteście! Naprawdę :*!!!!
Pierwszy tydzień wyzwań
9 lat temu
Ej, nie umieraj :)
OdpowiedzUsuńPlan dobry, oby tylko dało radę go wykonać.
Ej, pamiętaj tylko, że nawet przy picu kefirów trzeba liczyć kalorie!:*
Grace
Hahah też tak uważam :)
OdpowiedzUsuńGrace
Mi też chciało się jeść jak miałam anginę ;) Z tego co pamiętam to jak już mnie rozłożyło, jak już zawaliłam przez to egzamin na prawko w grudniu, jak już byłam chora tak, że ledwo chodziłam.. to było wszystko jedno, jadłam, a jedyną aktywnością fizyczną było turlanie się z boku na bok w łóżku.
OdpowiedzUsuńA potem były święta.
A potem wyzdrowiałam. No i uświadomiłam sobie, że ooooooj, będzie ciężko wrócić do stanu sprzed choróbska ;)
Pamiętaj o jednym - skoro bierzesz antybiotyk nie przemęczaj się. Im szybciej wyzdrowiejesz tym lepiej, dbaj o siebie ;*