czwartek, 11 lutego 2010

...

Obliczyłam ,że mam 64 dni na schudnięcie 12kg! Dziś waga (zepsuta) pokazała 77,0kg. Muszę sobie wszystko ustalić.

Dokładnie 15 kwietnia waga ma pokazać 65kg. o resztę kg będziemy się martwić potem.
Od jutra twardo 500 kcal dziennie i nie przekraczać! Koniec z napadami, nie ma takiej opcji!!
Intensywne ćwiczenia zacznę chyba od marca ,bo cały luty zejdzie mi na dochodzenie do zdrowia i nadrabianie szkoły. Ufff... Będzie ciężko.

Dziś czuję się o k r o p n i e. Niesamowite jak bardzo można samemu sobie zaszkodzić. Niesamowite jak można to robić bez przerwy! Trudno, jutro też jest dzień i od jutra wszystko się zmienia.

Do jutra! :)


"nie będę cie przepraszał za to ,że jesteś od niej brzydsza!!!!!"
to spierdalaj przyjacielu. już nigdy się nie dam!!! będę PIĘKNA. a co kurwa, niby czemu nie?!

1 komentarz:

  1. Ja też mam zamiar nałożyć na siebie jakis restrykcyjny plan. Trzeba wierzyć i dążyć do celu:*
    G.

    OdpowiedzUsuń